Każde dziecko potrzebuje dotlenienia dlatego tak dużą uwagę przykułem do wietrzenia mieszkań. Ale co zrobić, jak na zewnątrz jest duży mróz. Wiadomo, że nie wyjdziemy. Tylko w razie potrzeby do lekarza. Jest na to sposób.
- Jest to ubranie dzidzi jak do wyjścia na zewnątrz. Przygotowanie wózka w pokoju. Położenie dziecka do wózka. Okrycie go: my kładliśmy na spód i na zewnątrz kocyk. Potem pokrowiec na wózek i otwieraliśmy lekko okno. Jak dzidzia jest ubrana to trzeba wszystko wykonywać w miarę szybko, aby się nie spociła. Potem my się ubieramy i jeździmy z dzieckiem po pokoju. I tak jednocześnie mamy mini spacer i wietrzenie mieszkania. Pamiętajmy tu o jednym, żeby drzwi od pokoju były zamknięte, by nie wychłodzić pokoju dziecka. Trzeba będzie ją w końcu w cieple rozebrać.
Ten sposób jest przydatny także jak jest w miarę ciepło, a deszczowo. Nasza dzidzia urodziła się w lutym więc nie było wyboru. U nas taki mini spacer trwał około 1 godziny. Przydatny jest w pogotowiu smoczek, zdecydowanie przydatny.
- Jak Aura jest bardziej sprzyjająca to można wyjść w końcu na dwór. Dużą przeszkodą może okazać się znowu wózek. Bo jak tatuś musiał wrócić do pracy to wszystko spadło na mamę. A znoszenie ciężkiego wózka z 3-go piętra to horror. Dlatego tak ważny jest dobór wózka jak opisywałem we wcześniejszych postach. Na szczęście nasz był w miarę lekki. Składaliśmy stelaż i braliśmy go na ramię. W drugiej ręce gondola – te uchwyty w niej to zbawienie. I tak na dół. Potem przy wyjściu z klatki rozkładanie stelaża i wpięcie gondoli. Po prostu banał. A wnoszenie jest odwrotnością czynności poprzednich i tyle.
Sam spacer jest bardzo przydatny jak i dla dzidzi jak i dla zmordowanej mamy. My staraliśmy się głównie jeździć po lesie by pooddychać świeżością. Zdecydowanie nie polecam dłuższych pobytów w sklepach bo dzidzia zaraz się spoci. A jak już bardzo musimy to trzeba dziecko po prostu rozebrać. My nawet do dzisiaj nie byliśmy z dzieckiem w żadnym hipermarkecie bo po co. Tworzyliśmy wspólnie listę większych zakupów w domu i tatuś albo mamusia robiła zakupy.
Też unikaliśmy tych mocno ruchliwych ulic bo po co wdychać spaliny.
Należy także pamiętać o akcesoriach na spacer. Jak jest zima to pampers nie potrzebny bo jeździmy blisko domu. Ale podstawa to cieple piciu w butelce schowane od wewnętrznej strony kurtki. No i smoczek. Jak się zrobiło ciepło to w lesie pojawiały się złośliwe owady. Tu pomagała moskitiera i aerozol na latające owady dla dzieci. I to starczało. Na słońce pomagała parasolka.
Takie spacery są cudowne, dzieci to uwielbiają. Rodzice się lepiej czują po przechadzce. Inaczej mówiąc same plusy.
Witam wszystkich. Jestem świeżo upieczonym tatusiem. Moja córeczka ma już 36 miesięcy. Chciałbym się podzielić z Wami swoimi doświadczeniami. Postaram się krok po kroku opisać moją przygodę z nowym członkiem rodziny. Zapraszam do odwiedzin.
sobota, 29 stycznia 2011
czwartek, 27 stycznia 2011
Dziecko – pierwszy miesiąc
Jak to pięknie oglądać swoje dziecko jak powolutku dorasta. Czego chcieć więcej mogą rodzice. Dzidzia wydaje już pierwsze dźwięki, typu eee no i płacz to też dźwięk. Naprawdę rewelacja.
Z moją dzidzią to było tak jak pewnie z innymi dziećmi. Ale nie ma co porównywać, bo w końcu każde dziecko jest inne. Przez cały czas stosowaliśmy jeszcze pampersy firmy Pampers. Nie chcieliśmy na tym oszczędzać. Tak samo mieliśmy z chusteczkami, kupowaliśmy te dobrze nawilżane. Mieliśmy tylko kłopot z chusteczkami Babydream, bo miała na to uczulenie i krostki wychodziły.
Usypianie dzidzi też weszło już w rutynę, karuzelka sprawdziła się i rady z powyższych postów. Coraz częściej ma głęboki sen. Aż tak głęboki, że nawet hałasujący sąsiad wiertarką udarową jej nie ruszał. Jedno co zauważyliśmy to, że maleństwo miało już pierwsze sny co było widać jak rączkami wymachiwała w śnie.
Dziecko chce się coraz częściej bawić. Moja uwielbiała głupoty. Głupie miny. Ma już łaskotki pod paszkami i na szyjce. Lubi się „hihrać” z zabaw. Fajne jest to, że te głupoty ma cały czas w głowie, nawet dzisiaj. I to jest super.
Jak płacze to trzeba ja na rączki wziąć. Przytulić ukochać i załatwione. Uwielbia do dzisiaj jak się jej śpiewa ale tylko wesołe piosenki, nie te wolne i smutne.
Jeżeli chodzi o jedzenie to już całkowicie przeszliśmy na to modyfikowane. Nie mieliśmy wyjścia. Piła bez problemu. Chociaż osobiście mogę powiedzieć, że w smaku to totalna lipa. Próbowałem, smakowałem i nie wiem co tak dzieciom w tym smakuje. Jak już nie chciała pić to resztę wylewałem bo nie szło tego pić. Cały czas używaliśmy dobrze przegotowaną wodę z kranu.
Na początku 2 miesiąca czekała nas wizyta druga wizyta u pediatry no i USG bioderek.
Najśmieszniej mieliśmy z ciuszkami. Po miesiącu było trzeba część odstawić na bok bo za małe. Niektóre były zupełnie nowe ani razu nie używane.
Podsumowując pierwszy miesiąc to ciężko opisać radość w serach rodziców. Było cudownie mimo trudności. Na początku dzidzia dużo śpi nawet 20 godzin w ciągu doby. Potem staje się starsza i wszystko powoli się zmienia
Z moją dzidzią to było tak jak pewnie z innymi dziećmi. Ale nie ma co porównywać, bo w końcu każde dziecko jest inne. Przez cały czas stosowaliśmy jeszcze pampersy firmy Pampers. Nie chcieliśmy na tym oszczędzać. Tak samo mieliśmy z chusteczkami, kupowaliśmy te dobrze nawilżane. Mieliśmy tylko kłopot z chusteczkami Babydream, bo miała na to uczulenie i krostki wychodziły.
Usypianie dzidzi też weszło już w rutynę, karuzelka sprawdziła się i rady z powyższych postów. Coraz częściej ma głęboki sen. Aż tak głęboki, że nawet hałasujący sąsiad wiertarką udarową jej nie ruszał. Jedno co zauważyliśmy to, że maleństwo miało już pierwsze sny co było widać jak rączkami wymachiwała w śnie.
Dziecko chce się coraz częściej bawić. Moja uwielbiała głupoty. Głupie miny. Ma już łaskotki pod paszkami i na szyjce. Lubi się „hihrać” z zabaw. Fajne jest to, że te głupoty ma cały czas w głowie, nawet dzisiaj. I to jest super.
Jak płacze to trzeba ja na rączki wziąć. Przytulić ukochać i załatwione. Uwielbia do dzisiaj jak się jej śpiewa ale tylko wesołe piosenki, nie te wolne i smutne.
Jeżeli chodzi o jedzenie to już całkowicie przeszliśmy na to modyfikowane. Nie mieliśmy wyjścia. Piła bez problemu. Chociaż osobiście mogę powiedzieć, że w smaku to totalna lipa. Próbowałem, smakowałem i nie wiem co tak dzieciom w tym smakuje. Jak już nie chciała pić to resztę wylewałem bo nie szło tego pić. Cały czas używaliśmy dobrze przegotowaną wodę z kranu.
Na początku 2 miesiąca czekała nas wizyta druga wizyta u pediatry no i USG bioderek.
Najśmieszniej mieliśmy z ciuszkami. Po miesiącu było trzeba część odstawić na bok bo za małe. Niektóre były zupełnie nowe ani razu nie używane.
Podsumowując pierwszy miesiąc to ciężko opisać radość w serach rodziców. Było cudownie mimo trudności. Na początku dzidzia dużo śpi nawet 20 godzin w ciągu doby. Potem staje się starsza i wszystko powoli się zmienia
wtorek, 25 stycznia 2011
Dzidzia i ciemieniucha
Tu od razu uspokajam. To nic groźnego dla dzidziusia, może go jedynie trochę po swędzić. Ale są na to sposoby i idzie to opanować.
Ciemieniucha to coś jak łupież u dorosłych. Tyle że trochę „brzydziej” to wygląda. Na początku zdębieliśmy. O co chodzi? Co to? Rzeczywiście brzydko to wygląda i ewidentnie szpeci dziecko.
Więc jeżeli zobaczymy na główce dziecka płaty łupieżu to nie ma obaw. Wystarczy wziąć myjkę dziecka. Namoczyć ją w ciepłej wodzie i delikatnie to zmyć. W skrajnych przypadkach należy posmarować dziecku główkę oliwką bambino. Ale kto by chciał cały dzień i noc mieć na głowie oliwkę. My oliwki nie stosowaliśmy, myjka w zupełności nam starczyła.
Tak od razu to nie schodzi. U nas to trwało tydzień.
Ciemieniucha to coś jak łupież u dorosłych. Tyle że trochę „brzydziej” to wygląda. Na początku zdębieliśmy. O co chodzi? Co to? Rzeczywiście brzydko to wygląda i ewidentnie szpeci dziecko.
Więc jeżeli zobaczymy na główce dziecka płaty łupieżu to nie ma obaw. Wystarczy wziąć myjkę dziecka. Namoczyć ją w ciepłej wodzie i delikatnie to zmyć. W skrajnych przypadkach należy posmarować dziecku główkę oliwką bambino. Ale kto by chciał cały dzień i noc mieć na głowie oliwkę. My oliwki nie stosowaliśmy, myjka w zupełności nam starczyła.
Tak od razu to nie schodzi. U nas to trwało tydzień.
poniedziałek, 24 stycznia 2011
Dzidzi pierwsze leki
Wiadomo, że w dzisiejszych czasach bez jakichkolwiek leków się nie obędzie. Świat poszedł tak do przodu, że część babciowych metod poszło w niepamięć.
Na pewno od samego urodzenia, jeżeli jest odparzona pitucha, to trzeba smarować odpowiednimi kremami. Tak było w naszym przypadku. Musieliśmy zastosować sudocrem, bo oliwka nie dawała rady. Też podobno skuteczny jest alantan.
Co do leków doustnych, to zaczęliśmy podawać je dopiero po 14 dniu. A były to:
- Juvit D3 – do 1 roku po jednej kropelce dziennie – chyba, że pediatra zaproponuje inaczej;
- Juvik - przy karmieniu tylko piersią – 10 kropli dziennie;
- przy karmieniu piersią i butelką – 5 kropli dziennie;
- przy karmieniu tylko butelką – nie potrzeba podawać;
Oczywiście powyższe zalecenia były dobrane do mojego maleństwa. Dla innego dziecka mogą być to inne dawki. Dlatego tutaj zalecenia pediatry są bezcenne.
Na pewno od samego urodzenia, jeżeli jest odparzona pitucha, to trzeba smarować odpowiednimi kremami. Tak było w naszym przypadku. Musieliśmy zastosować sudocrem, bo oliwka nie dawała rady. Też podobno skuteczny jest alantan.
Co do leków doustnych, to zaczęliśmy podawać je dopiero po 14 dniu. A były to:
- Juvit D3 – do 1 roku po jednej kropelce dziennie – chyba, że pediatra zaproponuje inaczej;
- Juvik - przy karmieniu tylko piersią – 10 kropli dziennie;
- przy karmieniu piersią i butelką – 5 kropli dziennie;
- przy karmieniu tylko butelką – nie potrzeba podawać;
Oczywiście powyższe zalecenia były dobrane do mojego maleństwa. Dla innego dziecka mogą być to inne dawki. Dlatego tutaj zalecenia pediatry są bezcenne.
niedziela, 23 stycznia 2011
Dzidzia i pierwsza wizyta u pediatry
Przeważnie po 14-stu dniach po urodzeniu trzeba odwiedzić przychodnię. Nam trafiło się to w zimę. Musieliśmy ciepło małą ubrać do wózka i iść. Wtedy pierwszy raz użyliśmy wózek do konkretnych celów i sprawdził się na medal. To ten co opisywałem wcześniej.
W tym miejscu przestrzegam i uprzedzam wszystkich nowych rodziców: UWAGA na chamstwo i brak zrozumienia innych ludzi z dziećmi w przychodniach. Byliśmy umówieni na konkretną godzinę, a tam ustawiła się jakaś kolejka i wszyscy mieli nas w nosie. Prosiliśmy się ich czy by nas nie wpuścili z noworodkiem do pani doktor. Ale. Jeszcze nas jakaś baba opindoliła, że się jej chcemy wepchać. Tatuś opindolił też tą babę i się wyrównało. Tatuś się wkurzył i wszedł do gabinetu prosząc panią doktor o pominięcie kolejki. Była bardzo uprzejma i zgodziła się. Wtedy wszystkim babom miny zrzędły w tej poczekalni. I ten temat załatwiony. Jak tak mogły potraktować świeżych rodziców z 14-sto dniowym maleństwem. Najmłodsze tam dziecko miało min rok.
Później się dowiedziałem od położnej rejonowej, że noworodki mają pierwszeństwo przed resztą. Jest podobno taki przepis.
No i weszliśmy. Pani doktor prosiła o dokumenty i rozebranie maleństwa do pampersa. Zmierzyła ją: długość i obwód główki. Zważyła. Osłuchała. Oglądała dokładnie z każdej strony. Dała dużo rad tych co opisywałem wcześniej. Zrobiła zapisy w zeszycie dziecka. Dostaliśmy też ulotki o szczepieniach. Mieliśmy w bliskiej przyszłości zdecydować jaką wybierzemy dla maleństwa. I tyle. Wizyta trwała około 15-20min.
Z uśmiechem na ustach wróciliśmy do domu. Dzidzia zaraz usnęła w łóżeczku.
W tym miejscu przestrzegam i uprzedzam wszystkich nowych rodziców: UWAGA na chamstwo i brak zrozumienia innych ludzi z dziećmi w przychodniach. Byliśmy umówieni na konkretną godzinę, a tam ustawiła się jakaś kolejka i wszyscy mieli nas w nosie. Prosiliśmy się ich czy by nas nie wpuścili z noworodkiem do pani doktor. Ale. Jeszcze nas jakaś baba opindoliła, że się jej chcemy wepchać. Tatuś opindolił też tą babę i się wyrównało. Tatuś się wkurzył i wszedł do gabinetu prosząc panią doktor o pominięcie kolejki. Była bardzo uprzejma i zgodziła się. Wtedy wszystkim babom miny zrzędły w tej poczekalni. I ten temat załatwiony. Jak tak mogły potraktować świeżych rodziców z 14-sto dniowym maleństwem. Najmłodsze tam dziecko miało min rok.
Później się dowiedziałem od położnej rejonowej, że noworodki mają pierwszeństwo przed resztą. Jest podobno taki przepis.
No i weszliśmy. Pani doktor prosiła o dokumenty i rozebranie maleństwa do pampersa. Zmierzyła ją: długość i obwód główki. Zważyła. Osłuchała. Oglądała dokładnie z każdej strony. Dała dużo rad tych co opisywałem wcześniej. Zrobiła zapisy w zeszycie dziecka. Dostaliśmy też ulotki o szczepieniach. Mieliśmy w bliskiej przyszłości zdecydować jaką wybierzemy dla maleństwa. I tyle. Wizyta trwała około 15-20min.
Z uśmiechem na ustach wróciliśmy do domu. Dzidzia zaraz usnęła w łóżeczku.
sobota, 22 stycznia 2011
Dzidzia – porady najbliższych
Od zawsze wiadomo, że wszyscy wokół będą zasypywać nas dobrymi radami. I na ogół tak jest. Ciężko przeciwstawić jest się niby dobrym radom. Na to trzeba uważać, aby nie narobić sobie i dziecku jakiejś krzywdy.
Najlepiej jest czerpać dobre rady od osób, które przeżywały to co teraz my. Czyli np. kuzynki z dziećmi, teściowe... Niektóre staroświeckie metody są skuteczne, ale nie wszystkie. W końcu rodzice powinni wiedzieć co dla maluszka powinno być najlepsze. Świat się zmienia, jest dużo ułatwień i trzeba to wykorzystać.
Oczywiście część rad wykorzystaliśmy z bardzo pozytywnym efektem. Unikamy nadmiaru zabawek. Pokazujemy mało telewizji. Łóżeczko nie stoi przy oknie itd. itd. itd. Trzeba wywarzyć co zastosujemy, a co nie.
Najlepiej jest czerpać dobre rady od osób, które przeżywały to co teraz my. Czyli np. kuzynki z dziećmi, teściowe... Niektóre staroświeckie metody są skuteczne, ale nie wszystkie. W końcu rodzice powinni wiedzieć co dla maluszka powinno być najlepsze. Świat się zmienia, jest dużo ułatwień i trzeba to wykorzystać.
Oczywiście część rad wykorzystaliśmy z bardzo pozytywnym efektem. Unikamy nadmiaru zabawek. Pokazujemy mało telewizji. Łóżeczko nie stoi przy oknie itd. itd. itd. Trzeba wywarzyć co zastosujemy, a co nie.
Dzidzia – jak uśpić. Powinno spać, a nie chce spać.
Może być wiele przyczyn dlaczego nasze maleństwo nie może zasnąć. Bardzo często problem z zaśnięciem maleństwa wiąże się z płaczem. Ale spokojnie są na to sposoby.
Najpierw należy wyeliminować takie czynniki jak: dzidzia głodna, siuśki, kupka, uwierające ciuszki, spocenie w elastycznych ciuszkach, zaduch w pokoju, zbyt ciepło w pokoju, nieświeża pościel dziecka, zbyt miękko w łóżeczku, odparzona pitucha.
Następnie trzeba dokonać następujący kroków:
- bardzo skutecznym sposobem na zaśnięcie jest ciche śpiewanie dziecku dobrze nam znanych kołysanek. Tutaj nawet tatuś nauczył się śpiewać. Było trzeba i tyle;
- wzięcie dziecka na ręce i przytulenie dzidzi do siebie jest też skuteczne. Dzidzia czuje naszą bliskość i przeważnie zasypia;
- włożenie smoczka jak leży w łóżeczku. Polecam tu tylko smoczki ortodontyczne firmowe. My używamy do dziś avent.
UWAGA! Po 3-ech miesiącach używania należy smoczki wyrzucić. Dlaczego? Smoczki są silikonowe. Zdziera się warstwa zewnętrzna ochronna i zbierają się tam groźne dla dzidzi bakterie. Po co ma mieć maleństwo biegunkę albo inne paskudztwo. Lepiej wymienić.
- no i teraz patent nad patenty. Aż dziw pomyśleć co usypiało najbardziej moje maleństwo. Otóż pieluszka tetrowa. To prawda pieluszka tetrowa położona z boku główki dziecka przylegając do jednego z policzków najlepiej chyba z tego wszystkiego działała.
- jeżeli coś dzidzie boli albo ma gorączkę to trzeba mieć w pogotowiu syropek panadol dla dzidziusiów. To też sprawdzone i pomaga.
Podejrzewam, że jest jeszcze więcej skutecznych sposobów na usypianie maleństwa. Ja wymieniłem te, które stosowałem razem z żoną.
czwartek, 20 stycznia 2011
Dzidzia – pierwsze jej ruchy
Już po urodzeniu dziecko rusza się tak, że człowiek się aż nie spodziewa jak. Szybciutko wierci nóżkami i rączkami. To jest piękny widok, bardzo piękny widok. Tak samo oczywiście było w domu. Fikała i ruszała rączkami. Ważne tu było, żeby zakładać dziecku cienkie rękawiczki niedrapki. Po co ma sobie krzywdę zrobić. Podobnie było z główką, ale w mniejszym stopniu. Tutaj trzeba pamiętać żeby dziecko kłaść do łóżeczka raz w jedną stronę, raz w druga stronę. Chodzi o to, by dziecko patrzyło się w obie strony. Zawsze wybierze stronę do patrzenia tam, gdzie coś się dzieje, czyli tam gdzie się przechodzi. To jest bardzo ważne, bo nie można dopuścić do płaskich miejsc na główce dzidzi.
Pediatrzy polecają też kłaść dziecko często na brzuszek w celu ćwiczenia mięśni. Już od prawie, że urodzenia. I tu też trzeba pilnować dzidziusia, aby się nie udusiła. Sama dzidzia w tym wieku nie ma siły by się podnieść. Więc lepiej chuchać na zimne.
Oczywiście jak maleństwo jest złe to też fika. To jest normalna reakcja. Dziecko nie umie jeszcze mówić więc daje inne sygnały, że coś chce.
środa, 19 stycznia 2011
Dzidzia – dobór akcesoriów do jedzenia
Nie ma co ukrywać, że dziecko kiedy jest głodne to nie odpuści i nie da odetchnąć. Możemy cudować, a to i tak nic nie pomoże. Dziecko jak chce jeść to chce i koniec. Trzeba tu pamiętać o odpowiednim dobraniu sprzętu do karmienia.
My na początku mieliśmy dwa rodzaje buteleczek. Jedna była droższa 150ml firmy LOVI za około 17zł. Druga za 5zł – nie pamiętam firmy, ale polskie, nie chińskie. Różnica była widoczna od razu, pomijając wygląd. Oby dwa smoczki miały podobne otworki, ale były zupełnie inne. Podczas dawania picia lub mleka małej tą tańszą opcją przelewało się jej bokami z buźki. Czasami wypijała pół butli i dalej nie chciała. Ogólnie takich nie polecam, ale czasami się przydają. Natomiast w Lovi nic jej nie przeciekało. Jadła i piła tyle ile powinna.
Tańsze butle przydają się kiedy dziecko zachoruje do podawania specyfików, a później, dla zwiększenia odporności, do podawania tranu, ale to dopiero po 7-ym miesiącu. Tran bardzo śmierdzi rybami dlatego przydatna jest tu jedna taka.
Warto też pamiętać, że podczas dawania dziecku mleka modyfikowanego trzeba podłożyć pod bródkę pieluszkę tetrową. Czasami zdarza się, że po jedzeniu troszeczkę uleje. Po co w kółko dziecko przebierać.
Do karmienia piersią można stosować jeśli trzeba nakładki laktacyjne. Bardzo one pomagają przy zbyt małych sutkach.
Niektórzy chwalą sobie podgrzewacze jedzenia. My mamy i nie używamy. W końcu mleko modyfikowane może tylko przez godzinę być w butli po przygotowaniu. A herbatkę wystarczy przygotować z odpowiednią temperaturą. Zamknąć buteleczkę i schować pod kołdrę lub kocyk. Wtedy na bieżąco mamy ciepłe piciu. Co do spuszczonego mleka matki, to wystarczy schować w buteleczce w lodówce. Podgrzanie mleka na gazówce to kwestia 1 minuty.
Inne akcesoria potrzebne będą dopiero w późniejszym stadium rozwoju dziecka.
wtorek, 18 stycznia 2011
Dzidzia i kąpiel
Tutaj zwarta jest wielka tajemnica: jak uczynić żeby dzidzia spała jak najdłużej?. Dla mnie sprawa jest oczywista. Po kąpieli zawsze śpi dłużej dziecko. Nigdy nie zapomnę jak 2-ego dnia po przyjściu ze szpitala kąpaliśmy maleństwo. Teraz to wydaje mi się śmieszne jak sobie o tym pomyślę. W ogóle cała ” procedura” ubierania i rozbierania była dla nas bardzo męcząca. A gdzie tu dalej. No więc pierwsza kąpiel wyglądała następująco:
- temperatura w pokoju musi być pomiędzy 21-24°C;
- tatuś najpierw umył dokładnie wanienkę przed pierwszym użyciem;
- nalał wody ustawiając temperaturę pomiędzy 37-38°C;
- przeniósł wanienkę do pokoju i położył ją łóżko;
- na dnie wanienki musi być położona tetrowa pielucha
- mamusia zajęła sie przygotowaniem dziecka i od razu znalazła na to sprytny sposób: najpierw ręczniki na łóżko, na ręczniki dzidzia w ciuszkach, „demontaż” dzidzi, dzidzia do wanny, TU UWAGA NIE WOLNO ZAMOCZYĆ PĘPKA;
-mamusia trzymała główkę lewą ręką, a prawą myła myjką zakładaną na dłoń;
-tatuś wszystko podawał: najpierw do główki szampon bambino, potem do ciałka płyn do kąpieli nivea baby;
- trzeba pamiętać o dokładnym umyciu fałdek i dupki;
- po kąpieli dzidzię delikatnie na ręcznik położyć i osuszyć nie trąc ręcznikami tylko przykładając je do ciałka;
-psiknąć na pępek octenisept, żeby się zasuszyło
- posmarować tyłeczek olejkiem bambino wraz z psioszką i założyć pampersa, ale poniżej pępka.
- potem ubieraliśmy dzidzię, karmiliśmy i spała pięknie całą noc;
Dzieci z reguły bardzo lubią kąpiel. Trzeba do nich mówić co robimy podczas kąpieli bo one nasłuchują i to działa. Znajomi mieli kłopot, bo ich dzidzia wściekała się podczas kąpieli. Sposób ich był następujący: podnieśli temperaturę wody do 39°C.
Na i tak co drugi lub trzeci dzień powtórka z rozrywki. Z czasem kąpiel robi się wielką frajdą zarówno dla dziecka jak i rodziców.
Subskrybuj:
Posty (Atom)